Punkt Napraw i Rewizji Wagonów Towarowych w Jaśle znów zatrudnia pracowników. Dodatkowo PKP Cargo S.A. planuje kolejne inwestycje w Jaśle między innymi budowę malarni wagonów. Warto zaznaczyć, że jeszcze niedawno planowano likwidację tego zakładu.

Związkowcy z Solidarności przy PKP Cargo podkreślają, że próba zlikwidowania zakładu napraw wagonów w Jaśle nie miała przyczyn ekonomicznych. – Ta likwidacja nie miała żadnego uzasadnienia. Wywożono stąd różne urządzenia w inne miejsca i przede wszystkim pozwalniano pracowników – podkreśla Józef Wilk, NSZZ Solidarność przy PKP Cargo Południe.

Związkowcy jednak nie poddali się i przez około półtora roku usilnie walczyli o przywrócenie działalności zakładu. Udało się to, jak podkreślają, dzięki wsparciu parlamentarzystów, a także dzięki ożywieniu towarowego rynku kolejowego. – Każdy kraj dobrze rozwinięty, to kraj, który ma silną kolej, pasażerską i towarową. Dlatego to bardzo dobra wiadomość dla naszego miasta i mieszkańców jeśli mówi się nie tylko o ponownym uruchomieniu zakładu, ale również o rozbudowie Cargo – mówi Bogdan Rzońca, przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury.

Historię zakładu i jego trudne do niedawna losy przypomniał Maciej Libiszewski, prezes Zarządu PKP Cargo S.A. – Te zakłady miały nie istnieć, Cargo było likwidowane. Kiedy wróciłem do zarządu po dziewięciu latach, był to obraz nędzy i rozpaczy. Zamiast 800 milionów w kasie zastałem 1 miliard, ale długu. Problemem były nie tylko zakłady w Jaśle, lecz również w Stróżach, Tarnowie, Dębicy i Nowym Sączu. Wszystkie miały być przeznaczone do likwidacji. Ze względu na bardzo duże potrzeby taborowe przywróciliśmy ich działanie. Znów zatrudniamy pracowników i szykujemy kolejne inwestycje.

Według dyrektora Południowego Zakładu PKP Cargo Adama Banaszaka, rynek kolejowy ruszył pełna parą, a PKP Cargo ma coraz więcej towarowych przewozów. – Nasz zakład nie martwi się o zamówienia, a nawet zdarza się, że musimy odmawiać. Trzeba podkreślić, że około 10 tysięcy wagonów jeżdżących po polskich torach potrzebuje gruntownych remontów, a my realizujemy tego typu naprawy wagonów.

Jak zapewnień Ryszarda Pabian, burmistrza Jasła zakład w przypadku rozbudowy może liczyć na pomoc miasta – Możemy wesprzeć taką inwestycję, zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej Jasła, między innymi poprzez ulgi inwestycyjne.Mam nadzieję, że to tylko początek rozbudowywania tego zakładu i wierzę, że wszystkie zamysły władz spółki uda się zrealizować, bo to ważne nie tylko dla miasta, ale przede wszystkim dla tych którzy tu pracują.

Niestety choć jest praca to brakuje fachowców. Zakład szuka wykwalifikowanych pracowników: spawaczy, tokarzy, a także osób z uprawnieniami do przeprowadzania oceny zużycia elementów mechanicznych wagonów. Większość byłych pracowników znalazła nowe zatrudnienie, bądź skorzystała z programu dobrowolnych odejść i teraz nie może podjąć pracy. Według dyrektora Banaszaka sytuacja w tym zakresie powinna poprawić się w styczniu przyszłego roku.

UMJ